Herb Drużyny Łuczniczej Drabów Pieszych
Drużyna, czyli co?
Nasza kompania
Droga ku nam
Piewnik
Zostań Drabem, albo... Drabiną.
F.A.Q.D.
Wejście
Drużyna Łucznicza Drabów Pieszych
Intro > Wejście > Draby? Co zacz? - Drużyna, czyli co?
O Drużynie Łuczniczej Drabów Pieszych krótka rozprawa
Spojrzenie "Kwaśnego Hegemona"
Ostatnia aktualizacja: w środę, 22 czerwca, A.D. 2006.

            "Z czym to się je?"
            "Odległe zwierciadło"
            Kim jesteśmy "w przeszłości"?
            Jak się rządzimy w Drużynie?
            "Si vis pacem, para bellum."
            Znaki Drużyny Łuczniczej Drabów Pieszych


"Z czym to się je?"

      Założona przez studentów Uniwersytetu Warszawskiego , u schyłku 1996 roku, Drużyna Łucznicza Drabów Pieszych działa jako amatorska grupa łucznictwa tradycyjnego i fechtunku replikami broni dawnej. Odzwierciedla ona wygląd i styl wojsk angielskich z drugiej połowy XIV i pierwszej połowy XV wieku, ze szczególnym uwzględnieniem łuczników angielskich różnych armii.

      W prawdziwym życiu XXI wiecznym różne mamy profesje i różnym się dziełem paramy, a łączy nas umiłowanie historii, zabawy (w określonych konwencjach) i łuku.

      Drużyna ma swoje miejsce w tzw. ruchu rycerskim. Drużyna jest jednak formacją pieszą, co w poszanowaniu tradycji historycznej uniemożliwia jej nazywanie się rycerską. Nie jest więc grupą rycerską, lecz knechtowską ("drab"="drabant"="trabant"="knecht" w wielu europejskich językach na przestrzeni średniowiecza i renesansu oznaczało pieszego żołnierza, nie mylić z angielskim "knight"="rycerz"), czyli skupiającą kategorię kombatantów średniowiecza najbliższą współczesnemu pojęciu żołnierza zawodowego, służącego za żołd.

      Drużyna Łucznicza Drabów Pieszych jest współtwórcą i współzałożycielem Unii Janowieckiej i była jej sygnatariuszem od lata A.D. 1999 do 16 października A.D. 2004.Ku górze

      Drużyna Łucznicza Drabów Pieszych od wiosny A.D.2006 należy do Inter-Medieval.


"Odległe zwierciadło"

      Odzwierciedlamy w miarę swoich skromnych możliwości wygląd angielskich kompanii łuczniczych z przełomu XIV i XV wieku. Formacje te mobilizowane głównie z drobnych wolnych dzierżawców (yeomen) przyczyniły się do wielkich zwycięstw wojsk angielskich nad Francuzami i Szkotami podczas wojny stuletniej. Dzięki nim (przez nich :-)) wojna trwała ponad 100 lat. Przez ten okres Anglia skumulowała wielkie dobra cywilizacyjne i umocniła swoje Królestwo.

      Francuzi musieli najpierw zastosować Świętego Joannę d`Arc, potem masowo broń palną, aby w końcu zrównoważyć siłę tzw. długiego łuku angielskiego.

      Podczas tego długiego okresu wojny formalne działania trwały (zależnie od oceny) od kilkunastu do kilkudziesięciu lat. W przerwach na wyspy wracał jedynie trzon sił inwazyjnych. Przestawano również wypłacać żołd. Kompanie łucznicze związane zwykle bezpośrednio z osobą swego kapitana (dowódcy, managera, werbownika, sędziego, itp.) tworzyły zatem "wolne kompanie". Niewielkie grupy zajmowały się procederem zbójeckim i zbrodniczym. Większe zajmowały zamki i miasta ustanawiając swoje rządy. Jeszcze większe dzięki swej liczebności i zorganizowaniu potrafiły najmować się do pracy we Francji, Włoszech, Hiszpanii, swoją masą mieszając w polityce europejskiej (często za cichą aprobatą lub wręcz z polecenia dworu angielskiego). Ich wodzowie dochodzili do godności niemal książęcych jako Condotieri. Ich regularne armie w czasie pokoju potrafiły gromić wojska królów. Dyktowały również warunki, głównie okupu awiniońskim Papieżom. Niemniej jednak większość hersztów owych grup kończyła powieszona, otruta, bądź po prostu zabita w walce lub przez chwilowo mniej zadowolonych kamratów. Dożywali swego kresu jedynie ci, którzy podbiwszy jakiś teren wprowadzali na nim podatki zamiast rabunku i prowadzili regularny, gospodarny, a zbrojny zarząd (często broniąc tego terenu przed bardziej krótkowzrocznymi i z reguły gorzej zorganizowanymi kupami swawolników).

      Znamienite jest, że na wezwanie Jego Wysokości gotowi byli powierzyć zajęte połacie Francji Koronie Angielskiej. Gdy na nowo rozpoczynano działania, ochoczo wracali na żołd królewski, ale z własnym, wyselekcjonowanym, doborowym wojskiem i z pełną kabzą, nabitą na koszt wroga.

      Drużyna chce odtwarzać taki właśnie typ oddziału, wierny Koronie (ale w miarę potrzeby samowystarczalny).Ku górze


Kim jesteśmy "w przeszłości"?

      Zawsze co najmniej 2/3 z nas to łucznicy. Łuk. Czy nie cudowna była to broń? Wielokrotnie tańsza niż kusza, a więc masowa. Na wielkich dystansach celniejsza od swej rywalki, przy skuteczności na ok. 270-360 metrów i zdolności penetracji dziesięciocentymetrowych dębowych wrót lub palisady (fakt taki miał miejsce w 1182 roku - Walijczycy przestrzelili dziesięciocentymetrowe dębowe wrota podczas oblężenia zamku Abergavenny). Dodajmy, że szkolony łucznik, a o ich dobór dbali kapitanowie w obliczu wymuszonej małą ładownością statków szczupłości sił inwazyjnych, wypuszczał 10-15 celnych strzał na minutę. Powiadano, że po szóstej bitwa była już rozegrana (płócienne worki przy pasie każdego łucznika mieściły od 24 do 48 pocisków). Staramy się choć z grubsza odtworzyć owe właściwości łuku i malowniczość bitew łuczniczych. W miarę dostępu do źródeł, staramy się również odtworzyć oryginalne zasady turniejów łuczniczych z dawnych epok. Opracowaliśmy również, kilka ciekawych konkurencji bojowo-turniejowych.

      Spotkać wśród nas można prócz "Anglików": "Walijczyków", "Włochów", "Gaskończyków", "Burgundczyków", "Niemców", "Francuzów" i "dzieci wojny" bez ojców i narodowości. W armiach zaciężnych, czyli zawodowych, pochodzenie było sprawą drugorzędną, a poza tym częste były przypadki renegacji.

      W skład Drużyny wchodzą markietanki, których specjały, jak: podpłomyki, żur, pieczyste, przaśne ciasteczka nie raz nas pokrzepiały, a publice sprawiły rozkosz podniebienia.
      Na służbie Drużyny jest też medyk (bardzo potrzebny :).
      Jest też puszkarz z pomocnikami.Ku górze


Jak się rządzimy w Drużynie?

      Mamy pewne formy organizacji i regulaminu wojskowego, obowiązują u nas:

"Rozporządzenia i Regulaminy Wyposażenia i Postępowania w Drużynie Łuczniczej Drabów Pieszych".

      Bezwzględną tyranię sprawuje (w obronie swego trzosu i odkrytych pleców) nasz kapitan, wspierany przez Sergeant'ów. Nie ma u nas swawoli , ni demokracji, ale też nikogo do siebie nie przymuszamy.Ku górze


"Si vis pacem, para bellum."

      Wyposażeni jesteśmy zgodnie z charakterem formacji i epoki w: długie łuki, stalowe puklerze (pięściaki), różne typy XIV i XV w. hełmów piechoty, broń boczną (puginały, kordy, tasaki, miecze, topory), część oddziału jest zbrojna w broń drzewcową, przeważnie glewie. Posiadamy puszkę ręczną zwaną "Piszczelem", "Hultajem", lub "Rozpustnikiem" (fr. "Ribaud"), a od 1999 roku zaopatrzeni jesteśmy w bombardę - "Ludgardę". Własnym sumptem zbroimy się w kolczugi, brygantyny, przeszywanice, kurty skórzane, opancerzenie płytowe i tym podobne formy uzbrojenia ochronnego właściwego piechocie z przełomu stuleci.Ku górze


Znaki Drużyny Łuczniczej Drabów Pieszych

      Herb i sztandar Drużyny.Pole dwudzielne w pas. W polu od czoła złotym, mur czerwony z cegły, z trzema wieżami, o trzech cieniach (blankach) każda, czyli zmodyfikowany herb Grzymała w swej starszej wersji, znak rodowy pomysłodawcy i pierwszego kapitana Drużyny Rafała Prądzyńskiego i jednocześnie wzorzec herbu Pruszkowa (ze względu na rodzinę Potulickich - przedwojennych dobroczyńców miasta). W polu od podstawy błękitnym, złota lilia andegaweńska - odwołanie do potrójnej lilii z bandery królewskiej Andegawenów - Plantagenetów, królów Anglii (włączone do herbu przez Edwarda III w chwili rozpoczecia wojny stuletniej).

      Pieczęć Drużyny. Napis łaciński wokół herbu "Drabanti Sagittarii Pruscovienses" - "Drabanci (Draby, Drabowie) Strzelcy (Łucznicy) Pruszkowscy".

Herb Drużyny Łuczniczej Drabów Pieszych Sztandar Drużyny Łuczniczej Drabów Pieszych Pieczęć Drużyny Łuczniczej Drabów Pieszych

      Krzyż Świętego Jerzego - krzyż łaciński czerwony. Jest to element historycznego wyglądu angielskich wojsk od czasu wojny z Walią, toczonej przez Edwarda I, który w latach 1277-83 podbił Walię, nadał ją synowi i wcielił do Korony, oraz nadal tytuł księcia Walii następcy angielskiego tronu.

      Flaga Anglii - w polu srebrnym krzyż, Świętego Jerzego.

      Znak Yorków - srebrna róża. Pod takim znakiem stajemy jako stronnicy domu Yorków, odtwarzając historię wojny domowej w Anglii - "Wojny dwóch róż".

      Tarcza bojowa Drabów w służbie domu Yorków. Pole dwudzielne w słup. W polu od lewej srebrnym, krzyż Świętego Jerzego. W polu od prawej błękitnym, srebrna róża.

      Tarcza bojowa Drabów w poczcie turniejowym Roberta Neville from Pitchfork.. Pole dwudzielne w słup. W polu od lewej czerwonym, krzyż skośny srebrny (Świętego Andrzeja). W polu od prawej błękitnym, złote widły gnojne czwórzębne w słup.

Krzyż Świętego Jerzego Flaga Anglii z krzyżem Świętego Jerzego Srebrna róża Yorków Tarcza bojowa Drabów w służbie domu Yorków Tarcza bojowa Drabów w poczcie turniejowym Roberta Neville from Pitchfork.

      

      Widły gnojne zielone (pitchfork) są oznaczeniem stopni hierarchii w Drużynie:

Terminator (Apprentice)
- uszczerbione,
Dzierżawca (Yeoman)
- dwuzębne,
Żołnierz (Soldier)
- trójzębne,
Sierżant (Sergeant)
- czwórzębne.
Terminator (Apprentice) Dzierżawca (Yeoman) Żołnierz (Soldier) Sierżant (Sergeant)
Ku górze

Kwasił Rafał Prądzyński "Kwaśny Hegemon"

Drużyna, czyli co?   |   Nasza kompania   |   Droga ku nam   |   Piewnik   |   Ach, Drabem być   |   Nasza oferta   |   F.A.Q.D.   |   WEJŚCIE